O mnie…

Gitara i ja…

Czy istniałem kiedyś bez gitary? Być może, ale już tego nikt nie pamięta nawet pbdo. Gitara wpisana jest w moje życie, a jej dźwięki płyną w moich żyłach. Nie umiem i nie chcę bez niej żyć. To ona sprawia, że rano wstaję i się uśmiecham, a wieczorem zasypiam z myślą o piękniejszym jutrze. I to jest prawdziwa pasja. Szczęśliwi Ci, którzy ją odnaleźli. Szczęśliwy JA.

Muzyka to (prawie) całe moje życie

Nie zawsze wiedziałem, że chcę zostać muzykiem. Bo choć muzyka towarzyszy mi od najmłodszych lat, czasem miałem przebłyski, że może warto robić w życiu coś innego, znaleźć zawód, który da mi godziwe i prawdziwe pieniądze. Często słyszałem nakłaniania do zostania dentystą, tak jak dziadek. To zawód dość specyficzny, jednak jak uważali moi bliscy i znajomi, dzięki niemu można uzyskać stabilność finansową. Dentysta to oczywiście zawód dość ciekawy, jednak nie jest on dla mnie – choć starałem się do niego przekonać i czytałem różne portale tematyczne, jak dental-4-you.pl.

Wybrałem drogę muzyki, sztuki i prawdziwej pasji – choć to droga bardzo ryzykowna. Jednocześnie warto podkreślić, że również moi znajomi mają dość nietypowe zawody. Przykładowo, moja bliska przyjaciółka zajmuje się dekorowaniem wnętrz, a jej porady można zobaczyć na neodekor.co.pl. W życiu zawsze warto robić to, co się naprawdę kocha, a nie to, czego oczekują od Ciebie inni ludzie. Nigdy o tym nie zapominaj!

images-1Gram, bo to kocham

Nie wyobrażam sobie, żeby moja pasja ograniczać miała się jedynie do tego, że czytam i słucham innych. To trochę tak, jakby kochać czekoladę, ale nigdy nie spróbować jej zrobić, czy nie delektować się jej smakiem. Ja nigdy nie zamierzałem taki być. Dlatego też w mojej głowie pojawił się pomysł, żeby rozpocząć przygodę z zespołem muzycznym. Chciałem po prostu grać. Nie ważne dla mnie było, ile osób będzie mnie słuchać. Mogli to być jedynie koledzy z zespołu. Najważniejsze było, by uprawiać muzykę, by tworzyć brzmienia, a nie tylko wsłuchiwać się w granie innych. I tak to się właśnie zaczęło. Od lat jestem członkiem zespołu rockowego. Czy gram dobrze? Może nie najlepiej. Do wielkich mistrzów też wciąż mi daleko. Mimo to wciąż ćwiczę. Nagrywam koncerty, słucham najlepszych wirtuozów. Po co? Po to, by szlifować własne umiejętności. I powiem nieskromnie, że marzy mi się, aby kiedyś stanąć przed wielotysięczną publiką i zachwycić ich swoimi umiejętnościami.

Wszystko o gitarachbasowa

Najnowsze modele na rynku, ich cechy, informacje o testach, newsy z gitarowego świata – wszystko co związane z gitarami mnie interesuje. Klasyczna, akustyczna, basowa – każda gitara to odrębna historia. Każda ma w sobie coś wyjątkowego. I o każdej można by rozmawiać godzinami. Przynajmniej ja lubię rozmawiać. I robię to. Z kim? Z ludźmi, którzy mają podobne pasje. Być może taką osobą jesteś też Ty. Tego nie wiem, ale Ty z pewnością już wiesz, że jeśli kochasz gitarowe brzmienie, znalazłeś kogoś, kto zrozumie Cię doskonale.

Moje marzenia

Jak już powiedziałem, marzy mi się przede wszystkim wystąpić kiedyś przed kilkutysięczną publicznością. Ale to nie moje jedyne marzenie. Gdy już „zejdę ze sceny niepokonany”, chciałbym uczyć innych. Chciałbym dzielić się swoją wiedzą oraz pasją z tymi, którzy zaczynają swoją przygodę z gitarą lub są na etapie gitarowej wędrówki przez życie. Jestem przekonany, że moje doświadczenie oraz to, jak opowiadam o gitarze, pozwoli niejednej osobie rozwinąć jej talent. Czy założę szkołę? Może szkołą tego bym nie nazwał. Z pewnością jednak zamierzam utworzyć coś na wzór kółka. Każdy będzie mógł przyjść, posłuchać, spróbować swoich sił, zapytać, poprosić o poradę. Nie będzie tu żadnych barier, ani wiekowych, ani rasowych, czy płciowych. Bo pasja ma łączyć ludzi, nigdy dzielić.
Wiesz już kim jestem. Wiesz, że w moich żyłach płynie muzyka. Czy zechcesz poznać mnie bliżej? Mam nadzieję. Jednego jestem pewien – mogę stać się dla Ciebie inspiracją.