Legendy muzyki gitarowej

Świat muzyki to galeria najrozmaitszych osobistości – każda z nich to inna, fascynująca historia, wokół każdej krąży mnóstwo kontrowersyjnych narracji, mitów… Jedni cenią sobie realizację własnych pasji i rozwój talentu, inni wszystko robią dla sławy. Ekscentrycy, skandaliści, myśliciele – budzą skrajne emocje. Od miłości po nienawiść, prezentujemy fakty z biografii największych, niekwestionowanych gwiazd rocka, które już na trwałe wpisały się na karty światowej historii.

James Paul McCartney

chuck-berry_0…znany powszechnie jako Paul McCartney. Członek grupy The Beatles – zespołu, który sprzedał najwięcej płyt w historii. Jego nazwisko figuruje w Księdze Rekordów Guinessa – pomijając rekordową ilość sprzedanych płyt (setki milionów!), jako muzyk i kompozytor zdobył aż sześćdziesiąt złotych krążków. Był multiinstrumentalistą, grał na gitarze basowej, fortepianie, organach, gitarze, perkusji, a nawet… ukulele. Jako mały chłopiec był leworęczny, jednak dzięki plakatowi przedstawiającego Silma Whitmana, trzymającego gitarę w odwrotny sposób do osób praworęcznych, uwierzył we własne siły i przestał postrzegać leworęczność jako wadę uniemożliwiającą rozwój talentu. Kto wie, może właśnie dzięki temu plakatowi świat zawdzięcza istnienie tak wspaniałego muzyka? Choć stosunkowo mało osób o tym wie, Paul jest zagorzałym obrońcą zwierząt i wegetarianinem. Uznany za guru i ojca muzyki rockowej, tak jak spora część przedstawicieli tego świata, otarł się o narkotyki. Miał z tego powodu kłopoty z prawem – w Japonii w 1980r. trafił z tego powodu do aresztu.

Kurt Cobainshav

Przez wielu uważany za najlepszego gitarzystę wszechczasów. Kojarzony głównie z wyjątkowo krótką i wyjątkowo burzliwą biografią. Zmarł bardzo młodo – w wieku 27 lat popełnił samobójstwo. Życie już od najmłodszych lat go nie rozpieszczało. Gdy miał 9 lat przeżył rozwód rodziców. Jako dziecko był zbyt nadpobudliwy – zażywał bardzo kontrowersyjny lek o nazwie „Rytalina”, który przepisał mu psychiatra. Niektórzy twierdzą, że mógł mieć wpływ na jego późniejsze uzależnienie od heroiny. Po ukończeniu szkoły średniej, musiał się sam utrzymywać. Pracował więc jako opiekun dzieci na obozach, sprzątacz, lokaj w hotelu… Koniec swojego krótkiego życia spędził w ośrodku odwykowym, z którego po kilku dniach uciekł… i pożegnał się ze światem. Ostatni album Nirvany „In Utero” był jednak najwyżej oceniany przez krytykę. Aż strach pomyśleć, ile mógłby osiągnąć, gdyby tak szybko nie odszedł. Ale może to był akurat najodpowiedniejszy moment – „zszedł ze sceny niepokonanym”, jak w znanej piosence zespołu Perfekt.

Jimi Hendrix

DENMARK - SEPTEMBER 03: Photo of Jimi Hendrix 10; Jimi Hendrix KB-Hallen Copenhagen September 3 1970 (Photo by Jan Persson/Redferns)

Ten uznawany za jednego z najlepszych i najpopularniejszych gitarzystów w historii muzyki również zakończył swoje życie w wieku 27 lat. Powodem jego śmierci nie była jednak depresja i samobójstwo, ale jak przypadku Cobaina, uzależnienie od środków odurzających – zmarł we wrześniu 1970r. po przedawkowaniu środków nasennych przepitych dużą ilością alkoholu. Szczyt jego kariery także przypadał na okres poprzedzający jego śmierć – w sierpniu 1970r. zagrał swój największy koncert. Już od najmłodszych lat przejawiał zainteresowanie muzyką – będąc dzieckiem uwielbiał grać na harmonijce ustnej. Wyobrażając sobie, że gra na gitarze, szarpał szczotkę do podłogi i jednostrunowe ukulele, które znalazł jego ojciec . Pierwszą gitarę kupił sobie w wieku 15 lat. Miał kłopoty z prawem – był kilkukrotnie karany za kradzież. Z całą pewnością trzeba przyznać, że jego ogromny talent i wielkie osiągnięcia muzyczne przyćmiły te ciemne plamy na życiorysie.

Eric Claptonperkusista-foo-fighters-nowe-u2-brzmi-jak-pierd_article

Niekwestionowana ikona muzyki gitarowej. Wychował się w bardzo dziwnej rodzinie – jego bardzo młoda, nastoletnia matka powierzyła jego wychowanie dziadkom, których uważał za swoich własnych rodziców. Do dziewiątego roku życia był przekonany, że jego biologiczna matka jest… jego siostrą. Mimo tej skomplikowanej sytuacji twierdził, że zawdzięcza swoim opiekunom bardzo szczęśliwe, pełne miłości dzieciństwo, które bardzo dobrze wspomina. Muzyka towarzyszyła mu od zawsze – jego babcia grała na pianinie, w domu było mnóstwo płyt, często słuchano radia. Od dziadków dostał pierwszą gitarę akustyczną. Kilka lat później otrzymał od nich gitarę elektryczną, która w ówczesnych latach była stosunkowo świeżym, technologicznym odkryciem. Gdy już jako muzyk z wybitnymi osiągnięciami w 1970r. zdecydował się na solową karierę, wydał płytę zatytułowaną „Eric Clapton”. Cieszyła się ona ogromną popularnością w USA – dzięki niej dostał się do Top 20! Niestety dobra passa została przerwana przez uzależnienie od heroiny i alkoholu. Chociaż po przezwyciężeniu kryzysów jego kariera nadal się ustawicznie rozwijała, jego życiem wstrząsnęła osobista tragedia – śmierć czteroletniego synka, który wypadł przez okno z 53. piętra apartamentowca. To straszne wydarzenie odcisnęło jednak bardzo duże piętno na jego twórczości – powstał największy przebój artysty „Tears in Haeven”. Jak widać na przykładzie życiorysów wielkich artystów, największe dzieła powstają w ogromnych bólach…

James Hetfield

Wokalista, gitarzysta, autor tekstów zespołu Metallica. Sklasyfikowany na drugim miejscu listy stu najlepszych gitarzystów haevymetalowych według magazynu Guitar World. Jego rodzice byli fanatykami religijnymi i wyznawcami Chrześcijańskiej Nauki. Podobno gdy zachorował na agile, jego rodzice nie wezwali nawet lekarza, pokładając ufność tylko… w Bogu. Medycynę nazywali „wymysłem”. Jako dziecko, a potem nastolatek alienował się od rówieśników. Jego matka zmarła na raka, gdy miał 16 lat. Nie skorzystała z pomocy lekarzy. Ograniczenia w dzieciństwie przełożyły się na jego karierę muzyczną – jako młody mężczyzna nie stronił od zabawy i alkoholu. Niestety, jego życie przemieniło się w pole dramatycznej walki z alkoholem. W trakcie terapii i po jej zakończeniu nagrano film „Some kind of monster” , który opowiada o potwornościach nałogu. Podobnie jak Eric Clapton wyrwał się z jego sideł i kontynuuje karierę!
Ci wielcy artyści, pomimo swych upadków, ułomności i uzależnień wnieśli ogromny wkład w rozwój muzyki gitarowej. Stali się niepodważalnymi ikonami rocka, bluesa, rock and roll’a. Sława nie zawsze uskrzydla – jak pokazują powyższe fakty z życia znanych muzyków, nieraz jest po prostu ciężkim brzemieniem, spod którego trudno się wydostać. Alkohol, narkotyki i inne substancje odurzające pomagały się z nim zmierzyć, prowadząc jednak w ślepy zaułek.